Warsztaty duchowe wiosna 2017

"Klimatyczne wczasy 2017 - Co Nam w Duszy Gra"

                                                               Czakramy świata

Zranione i chore zwierzęta intuicyjnie wyczuwają, gdzie należy szukać pomocy, kiedy są zmęczone, kiedy potrzebują zregenerować swoje siły. Znają położenie tych szczególnych miejsc na Ziemii, Miejsc Mocy. Znają je również ludzie, choć mniej chętni odnajdują do nich drogę. Są to punkty energetyczne Ziemi, które swoimi subtelnymi wibracjami potrafią uleczyć chory organizm. Dzisiaj po licznych badaniach i to nie tylko radiestetów, ale wszelkiej maści naukowców wiemy, że miejsca mocy połączone są ze sobą liniami geomantycznymi zwanymi „ley lines”. Liniami tymi płynie potężna energia a co najdziwniejsze człowiek od dawien dawna potrafił je wykorzystać dla własnych celów. Dzisiaj już nieco zapomniane a ludzie, którzy zajmują się badaniem ich niezwykłych właściwości i bezsprzecznego wpływu na człowieka są wyśmiewani. Obecnie, dzięki modzie na kamienie, miejsca mocy powstają w ogródkach. W większości nie są one połączone liniami „ley, lines” lecz o dobroczynnych efektach takich małych miejsc mocy przekonali się ich właściciele. Dlatego też właściciele ogródków lub większego terenu znajdującego się przy domu zwożą kamienie i ustawiając je zgodnie z kierunkami świata budują kręgi kamienne „miejsca mocy” w miniaturowej skali.


Linie geomantyczne wychodzące z Wielkiej Piramidy przechodzą przez najważniejsze miejsca kultu na Ziemi

W roku 1974 Angielski chemik James Lovelock i Amerykańska specjalistka mikrobiolog Lyn Margulis ogłosili publicznie swoją teorię pod nazwą „Gaja”. Podstawą ich tezy jest przekonanie, że nasza planeta ze swoim ekosystemem podlega aktywnej regulacji, wobec czego powinna być traktowana jako żywy organizm! Przyjmując tą teorię można wysnuć wniosek, że ziemia jako organizm musi posiadać tak jak człowiek sieć kanałów (u człowieka są to meridiany), którymi będzie transportowana energia potrzebna do życia danego organizmu. W tym samym roku trzej rosyjscy uczeni: Gonczarow, Makarow i Morozow wysunęli hipotezę, że struktura kuli ziemskiej przypomina strukturę kryształu. Podobnie jak w krysztale, istnieje na naszej planecie rodzaj symetrycznej sieci z aktywnymi węzłami. Następnie Gonczarow połączył liniami na mapie świata miejsca, gdzie powstały najstarsze cywilizacje i okazało się, że linie utworzyły sieć regularnych pięciokątów. Piramidy w Gizie, Mohendżo Daro w Indiach, Wyspa Wielkanocna a także Machu Picchu w Peru centrum kultowe Inków oraz inne ważne miejsca znajdują się na wierzchołkach pięciokątów bądź w ich geometrycznym środku. W ten sposób powstał model kuli ziemskiej w postaci bryły składającej się z 12 pięciobocznych płaszczyzn (dodekaedru). Gdy model ten nałożono na mapy okazało się, że krawędzie dodekaedru pokrywają się z pasmami gór i rozpadlin oceanicznych na mapie. Trójka naukowców opracowała model ziemi składający się z 20 trójkątów (ikosaedru) i zauważono, że grzbiety górskie i uskoki, które się z krawędziami dodekaedru nie pokrywają, przylegają do krawędzi ikosaedru. Z węzłami obu sieci pokrywają się miejsca, gdzie jest największe i najmniejsze ciśnienie atmosferyczne na Ziemi. Tam też najczęściej zrywają się huragany i występują anomalia pogodowe a stałe wiatry wieją najczęściej wzdłuż linii tych sieci. Obecne badania z wykorzystaniem zdjęć satelitarnych potwierdzają tą koncepcję, dzięki której można również wytłumaczyć zjawisko występowania centrów energetycznych ziemi.

Na podstawie tej hipotezy Amerykanin, profesor Becker Hagens, stworzył koncepcję geomantycznej sieci planetarnej. Jego zdaniem wspomniana sieć oplata całą kulę ziemską, łącząc jej aktywne punkty a szerokość tych linii (pasma promieniowania stymulującego) wynosi zazwyczaj od kilku do kilkudziesięciu metrów. Przebiegają one przykładowo przez Wielką Piramidę w Gizie i kamienny krąg Stonehenge, ale istnieją także linie geomantyczne łączące tylko kilka miejsc mocy na terenie jednego kraju (linie lokalne). Angielski fotograf Alfred Watkins zauważył, że wiele miejsc kultu w Anglii położonych jest wzdłuż linii prostej. Potwierdziły to późniejsze studia geodezyjne. Dzięki temu powstały mapy wspomnianych sieci na terenie całej Wielkiej Brytanii. Gdybyśmy uznali za centralny punkt piramidę w Gizie łatwo zauważyć, że przeprowadzając linie od niej do innych skupisk kulturowych wychodzi ich aż dziesięć. Stanowią one pewnego rodzaju sieć systemu energetycznego planety. Można to porównać z siecią internetową. Sieć ta przenosi subtelne energie a także i informacje na duże odległości, łącząc ważne miejsca kultu na całej kuli ziemskiej. Z kolei z tych miejsc rozchodzą się inne, które tworzą cały zamknięty układ linii geomantycznych. Porównanie tych linii do sieci internetowej wcale nie jest bezsensowne, ponieważ naukowcy twierdzą, że dawne cywilizacje nie miały ze sobą żadnego kontaktu. Tylko, dlaczego pomiędzy nimi istnieje tyle podobieństwo. Dla potwierdzenia tej tezy zwróćmy uwagę na linię „ley lines” wychodzącą z Gizy w kierunku południowo-wschodnim. Strumień energii (a właściwie rzeka, ponieważ jej szerokość osiąga czasami aż dwadzieścia metrów i więcej!) przechodzi przez kompleks świątynny w Karnaku w Egipcie. Dalej płynie do Merowe w Sudanie oraz Kerenyaagę w Kenii gdzie znajduje się święta góra plemienia Bantu. Zdążając w kierunku północno-zachodnim dociera do Turcji gdzie znajdują się takie miasta jak Xanthos i Hierapolis podążając dalej dociera do zespołu budowli neolitycznych w Bułgarii (Bułgarska Polanę). Swoim zasięgiem obejmuje Grabarkę koło Siemiatycz oraz Tykocin koło Białegostoku podążając dalej do centrum Wikingów w Szwecji – Birkę. Inne linie energetyczne wychodzące z wielkiej piramidy łączą takie ważne miejsca na świecie jak:

• Wyspa Wielkanocna z jej słynnymi kamiennymi posągami

• Płaskowyż Nazca ze słynnymi gigantycznymi rysunkami

• Machu Picchu, azteckie miasto bogów Teotihuacan w Meksyku gdzie znajdują się Piramida Słońca i Piramida Księżyca

• Góry Tai-Szan Chiny oraz Fuji w Japonii

• Lhasa – centrum buddyzmu lamajskiego

• Mohendżo Daro – kolebka cywilizacji indyjskiej

• Benares – najważniejsze centrum hinduizmu

• Hagar Qim na Malcie gdzie znajduje się zespół świątyń neolitycznych

• Carnac we Francji znane ze słynnych budowli megalitycznych i miejsc mocy

• Fajstos gdzie znajduje się starożytny pałac minojski i centrum kultowe na Krecie

W najbardziej znanym Polskim miejscu mocy na Wawelu krzyżuje się aż siedem linii „ley lines”. Dlatego też nie ma się co dziwić, że jest to najbardziej znane miejsce mocy w Polsce – „Czakram Wawelski” . Łączy ono Polskę z Rzymem, Wilnem, Mariazell i Stonehenge. Jedna z nich przebiegająca w kierunku północno-zachodnim przepływa przez Jasną Górę w Częstochowie ciągnąc się dalej przez duńską wyspę Bornholm, gdzie znajdują się obiekty kultowe Burgundów i Normanów. Dalej ciągnie się aż do Szwecji. Inna płynąca w kierunku południowo-wschodnim dociera do Jerozolimy. Widać z tego jasno, że na jej drodze powstawały w przeszłości ważne ośrodki kulturowe, które miały poważny wpływa na rozwój ludzkości. Czy uda się nam obecnie trzeźwo myślącym ludziom odgadnąć, w jakim celu istniały takie połączenia? Być może i tak. Lecz myślę, że nie będziemy potrafili tego wykorzystać dla nas wszystkich. Dla ludzkiej wspólnoty. Przykładem może być znamienny fakt zaprzeczania istnienia czakramu Wawelskiego. Niezwykła moc miejsca mocy czakramu w Krakowie. Z Wawelem związane są liczne podania i legendy a jedna z nich głosi, że bóg Sziwa rzucił 7 magicznych kamieni w 7 różnych stron świata. Z punktów, w którym upadły kamienie, miała wydobywać się silna energia boska dla dobra ludzkości. Jeden z nich upadł w Krakowie, dzięki czemu stał się jednym z czakramów ziemi. Ziemia na podobieństwo ciała człowieka posiada centra energetyczne zwane czakramami a także kanały przepływu energii. Znane w akupunkturze południki (meridiany) znajdujące się w ciele człowieka mają odpowiedniki we wspomnianych wcześniej „ley lines” ziemi łączącymi czakramy i miejsca mocy. Okazuje się również, że na wspomnianych wcześniej wierzchołkach pięciokątów rosyjskich uczonych Gonczarowa, Morozowa i Makarowa znajduje się również Kraków. Najbardziej intensywne promieniowanie znajduje się w niedostępnej dla turystów kaplicy św. Gereona w podziemiach zamku gdzie znajduje się serce czakramu Wawelskiego. Intensywność występujących tu oddziaływań sięga stu czterdziestu tysięcy jednostek Bovisa, co jest bardzo rzadko spotykane. Dla porównania można podać, że, podczas gdy biowitalność organizmu ludzkiego jest na poziomie około 6.500 tych jednostek a najlepsze do zamieszkania miejsce powinno mieć pomiędzy 6.500 do 8.500 jednostek to jasno widać że jest to miejsce niezwykłe. Niestety do podziemi wstęp dla turystów jest wzbroniony a pod ścianą gdzie najczęściej zbierają się ludzie stoją barierki ochronne, ponieważ ludzie stojący pod ścianą brudzą ją. Władze miasta uważają, że o żadnym korzystnym promieniowaniu nic nie wiedzą zasłaniając się badaniami, które nic nie wykazały. Mimo to spacer po zamku jest równie dobroczynny dla organizmu człowieka jak i wystawanie pod ścianą. Aby wykorzystać dobroczynny wpływ wibracji czakramu można by było posłużyć się dzwonem Zygmunta, który to za pomocą rozchodzącej się fali dźwiękowej roznosiłby korzystną energię na znaczne odległości. Zostawiam to po rozwagę władzom miasta. Gdy już mówimy o fali dźwiękowej to proszę sobie wyobrazić, jakie niesamowite wibracje występowały, gdy o oznaczonej porze w różnych punktach świata bito w dzwony. Tym bardziej, że kościoły najczęściej były usytuowane w miejscach krzyżowania się lokalnych lub głównych linii „ley lines”. Właśnie w takim miejscu znajduje się najciekawszy pod względem geomantycznym obiekt Białegostoku. Jest nim stary kościół przylegający do dzisiejszej katedry. Obecną świątynię zbudowano w 1617 r., niemniej wcześniej istniały w tym miejscu inne budowle sakralne. Czy ich usytuowanie było rozmyślne czy tylko przypadkowe? Jakimi wibracjami nasza ziemia emanowała, gdy o odpowiedniej porze dnia bito w dzwony? Być może również i te pytania pozostaną bez odpowiedzi.

Linie geomantyczne wychodzące z Wielkiej Piramidy
przechodzą przez najważniejsze miejsca kultu na Ziemi.

Okazało się, że z Wielkiej Piramidy wychodzi aż 10 ley lines. To właśnie one stanowią osnowę systemu energetycznego naszej planety: przenoszą subtelne energie na duże odległości, łącząc ważne miejsca kultu na całej kuli ziemskiej. Z kolei z tych miejsc rozchodzą się inne ley lines, które tworzą cały zamknięty układ linii geomantycznych.
Leszek Matela przeprowadził w Gizie badania głównych linii krzyżujących się w Wielkiej Piramidzie. Zmierzył kąty, pod jakimi wychodzą one z piramidy, a następnie za pomocą teleradiestezji oraz metod geodezyjnych zaznaczył przebieg poszczególnych linii na mapach. W ten sposób po raz pierwszy udało się ustalić przebieg linii promieniowania geomantycznego wychodzących z Wielkiej Piramidy.
Ciekawe, że wiele punktów, przez które przechodzą ley lines z Gizy, to nie tylko ważne ośrodki kultu, ale również miejsca, które odegrały ważną rolę w rozwoju ludzkości.
Według Leszka Mateli to właśnie za pomocą owych linii potomkowie legendarnej cywilizacji atlantydzkiej, korzystając z mocy Wielkiej Piramidy, pobudzali rozwój gatunku ludzkiego na całym świecie.
Ley lines to jak gdyby sieć Internetu powstała przed tysiącami lat. Tą drogą odbywał się bezpośredni przekaz wiedzy i inspiracji twórczej nawet do najodleglejszych rejonów kuli ziemskiej. Wystarczyło, aby ludzie będący na odpowiednim poziomie rozwoju wewnętrznego osiedlili się w miejscach mocy znajdujących się na liniach geomantycznych. Przebywając tam, byli niejako samoistnie inicjowani w wiedzę natury, nagle doznawali olśnień, dokonywali genialnych i wiekopomnych odkryć służących dobru ludzkości.

Bo jak inaczej wyjaśnić fakt istnienia wielkich piramid czy podobnych do siebie budowli megalitycznych w różnych zakątkach naszego globu? Jak wyjaśnić fakt, że wiele religii czy kultur powstałych w różnych miejscach na naszej planecie opartych jest na podobnych zasadach? Naukowcy twierdzą, z całą stanowczością, że ludy zamieszkujące przed tysiącami lat różne kontynenty nie mogły się ze sobą kontaktować. A przecież owe zaskakujące podobieństwa istnieją!
Jedynym wytłumaczeniem tego fenomeu może być właśnie istnienie linii geomantycznych, za pomocą których odbywał się przekaz informacji. Ludzie różnych ras i kultur wpadali na podobne pomysły. W swoich świątyniach odbierali medialne przekazy napływające poprzez ley lines z Wielkiej Piramidy. Aby wzmocnić odbierane sygnały, budowano piramidy w różnych zakątkach świata, na przykład na terenie dzisiejszego Meksyku, Peru, Chin czy Sudanu. Piramidy powstawały też w Europie na liniach geomantycznych wychodzących z Gizy. Należy do nich piramida w Karlsruhe w Niemczech czy grobowiec w kształcie piramidy w Rapie koło Gołdapi .



stat4u